Oszuści internetowi wykorzystali naiwnych fanów sportu. Na stronach internetowych sprzedawali nieistniejące bilety na widowiska olimpijskie. Strony przygotowane były w pełni profesjonalnie, adresy kontaktowe fikcyjnych sprzedawców wskazywały na poważną międzynarodową firmę. Gdy wszystko wyszło na jaw, po oszustach nie było już śladu. Pozostał wielki żal, że mimo zapłacenia ponad 2000 dolarów za bilet trzeba będzie obejrzeć igrzyska w telewizji lub pubie.



Posty powiązane:
  Prezydent: liczę, że poważne siły dotrzymają słowa
  Eutanazja na oczach telewidzów
  100 tysięcy gruzińskich uchodźców nie ma drogi powrotu
  Wykrywacz kłamstw, który działa na odległość
  "Polskie obozy" - oburzające wpadki angielskiej prasy
  Marihuanę palono już 2700 lat temu
  Strony internetowe Al-Kaidy zablokowane
  Testowali wytrzymałość mostu nie wyłączając go z ruchu
  Jak święto zmarłych obchodzą Japończycy?
  Naukowcy: Red Bull może zwiększyć ryzyko zawału serca