Czy w XXI wieku w zjednoczonej Europie można w majestacie prawa odebrać zdrowemu rodzicowi jego dziecko lub zakazać porozumiewania się w ojczystym języku? Można. Proceder ten całkiem nieźle funkcjonuje w Niemczech pod szyldem tzw. Jugendamtów. Czy to współczesna odmiana germanizacji?



Posty powiązane:
  Wille mafiosów posłużą za... szkoły
  Pół roku za miliony dziecięcych zdjęć pornograficznych
  Alarm bombowy we francuskim ministerstwie gospodarki
  Urodziła dziecko w radiowozie
  Nie będzie skanerów "rozbierających" ludzi na lotnisku
  Statek "atomowy" na mieliźnie - załoga "na bani"
  Szokujące tortury na komisariatach policji w Chorwacji
  Irak - żołnierze muszą pokonać "drogę śmierci", by wrócić do Polski
  Ciąg dalszy skandalu z trującą żywnością z Chin
  Sarkozy: przyjadę na igrzyska pod trzema warunkami